- Kurwa ! Rudy! Wypierdalaj mi z tej łazienki ! Pindrzysz sie przed tym
lustrem jak baba, inni nawet nie zdążyli wziąć prysznica ! Zaraz
spóźnimy sie na koncert ! – wrzasnął zdenerwowany Duff stojąc przed
drzwiami łazienki które Axl zakluczył, bo domyślił sie że w przeciwnym
wypadku ktoś prędzej czy później wyrzuci go z łazienki, co sprawi że nie
będzie „porządnie” umalowany.
– Zaraz kurwa, nie pindrzyłbym sie tak
długo gdybyś nie podpierdalał mi mojego tuszu do rzęs !- pisnął
rudzielec.
- Że niby ja ci podpierdalam tusz? Ja nie chce wyglądać jak
baba w przeciwieństwie do ciebie ! – krzyknął nieco urażony McKagan.
–
Tak kurwa? przed wczoraj kupiłem sobie nowy, a już prawie sie kończy do
chuja ! Co sprawia że gorzej sie nim maluje i musze cały czas nakładać
go więcej żeby uzyskać pożądany efekt ! – Bronił sie Axl.
– A dlaczego
mówisz że to akurat JA podpierdalam ci tusz? – dopytywał sie oskarżony.
– Bo widziałem cie wczoraj jak spierdalasz z łazienki z czymś w
kształcie mojego tuszu, a godzine póżniej wybiegłeś z pokoju z bluzką na
głowie odłożyłeś to coś z powrotem do łazienki i wybiegłeś z domu
zrzucając bluzke przed drzwiami frontowymi ! Jaki z tego kurwa wniosek?
– No dobra przyznaje sie, ale to był tylko jeden jedyny raz!
Przysięgam!- bronił sie basista.
– Wierze ci kurwa , używałeś go tylko
raz, ale nie potrafiłeś go używać i za każdym razem rozmazywał ci sie na
mordzie ! Wyjebałeś prawie cały! Będe musiał kupić nowy kurwa! –
wrzeszczał rudowłosy wokalista. Wtedy na korytarzu pojawił sie Izzy.
–
Co sie tu kurwa dzieje? – zapytał nieco wkurwiony wrzaskami
rozprzestrzeniającymi sie po całym domu.
– To Axl pindrzy sie przed
lustrem w łazience jak baba , teraz już pewnie 50 minut – skarżył sie
Duff.
– Gdybyś mi nie podpierdalał tuszu to wyszedłbym pół godziny temu
!- wrzasnął Rose.
– Dobra do chuja jasnego nie kłóćcie sie ! Koncert za
10 minut a wy tu sie kurwa kłócicie ! Powinniśmy już siedzieć w
samochodzie ! – próbował ogarnąć sytułacje Stradlin.
– Axl kurwa wyłaź z
tej łazienki !- wrzasnął.
– Dobra,dobra chwileczka ! – odpowiedział Axl
wiążąc bandane.
– Albo kurwa wyłazisz albo wyważam drzwi !- Darł sie
już nieco wkurwiony Izzy, bo sam chciał wejść do łazienki.
– Ok wychodzę
już. – powiedział wokalista słodkim, trochę rozbawionym głosem. Po
chwili słychać było szczęknięcie zamka i Axl wyszedł z łazienki
umalowany jak baba ( jak to Axl ). Po wyjściu z łazienki wokalista
popędził do swojego pokoju żeby poszukać swoich spodnii z flagą Ameryki
wbiegł do pokoju i zaczął przeszukiwać swoją szafkę. Po około pięciu
minutach szukania znalazł je. Kiedy sie odwrócił na jego łóżku siedzial
Slash.
– Czego stary ? – Zapytał zdziwiony rudzielec , nigdy wcześniej
Slash nie wchodził do jego pokoju. Saul niespodziewanie złapał go za
ręke i przyciągnął do siebie.
– Saul co ty odpierdalasz?- Powiedział Axl
zdziwiony do reszty zachowaniem kolegi, odsuwając się od niego.
–
Kocham Cie Axl, zawsze Cie kochałem ale dopiero dziś odważyłem sie ci to
powiedzieć. Wokalista odsuwał sie od niego w kierunku drzwi
wytrzeszczając oczy
– Pijesz przed koncertem?! A no właśnie mamy 5 minut
spóźnienia !- krzyknął zdenerwowany Axl patrząc na zegarek Szybko
zabrał z podłogi swoje spodnie które upuścił kiedy Slash wyznał mu
miłość i ubrał je, Slash cały czas siedział na łóżku
– Axl kochanie
chodź tu do mnie … – powiedział z czułością gitarzysta.
– Cie pojebało?!
„Kochanie” ?! Nie jestem żadnym pedałem ! Ty też nim nie jesteś !
Poprostu jesteś pijany! – wrzasnął Rudy.
– Nie jestem pijany ! Ja
naprawde cie kocham ! – nie ustępował Slash.
– Kurwa NIE JESTEM PEDAŁEM –
powtórzył po raz kolejny Axl. Saul chciał coś na to odpowiedzieć ale w
drzwiach stanął Steven.
– Kurwa ! Gotowi? 10 minut spóźnienia !
– Tak
kurwa, ja pierdole znowu będą w nas rzucać butelkami !- krzyknął
przerażony Axl.
– Ostatnio jak dostałem w ryj z butelki to…
– Ja ci
zaraz przyjebie w ryj z butelki jak sie nie zamkniesz i nie wsiądźiemy
do samochodu!- wkurwił sie Steven. Po pięciu minutach cały zespół
siedział już w samochodzie .
hehe :D
OdpowiedzUsuńnapiszcie więcej :p