niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 3

Chwilę potem, kiedy Duff uspokajał zdesperowanego Axl’a, Slash ocknął się. Przerażony Axl uciekł do swojego pokoju i padł na łóżko. Chciał zasnąć mimo że nie był aż tak zmęczony, ale poprostu chciał o wszystkim zapomnieć.Leżał i leżał nie mogąc zmrużyć oka , coś nie dawało mu spokoju miał wrażenie że o czymś zapomniał i to o czymś ważnym. Nagle dostał olśnienia
 – Kurwa ! Drzwi ! A co jeśli ten zboczeniec wszedłby tu jakbym spał i mnie zgwałcił? – pomyślał z przerażeniem, rzucając sie na drzwi. Gdy zamek szczęknął chłopak odetchnął z ulgą  – wreszcie jestem bezpieczny – pomyślał uspokojony , osuwając sie po drzwiach. W tym samym czasie Duff przemawiał do rozumu Saul’owi, który doszedł już do siebie
 – Czy cie kurwa stary  do reszty pojebało? Widziałem jak sie dobierałeś do Axl’a, gdyby mnie tam wtedy nie było to pewnie byś go zgwałcił !Dlaczego to robiłeś? Znowu coś brałeś i pomyliłeś Axl’a z dziwką ?!
 – pytał zdenerwowany McKagan. W tej chwili na góre weszli Steven i Izzy ( prawdopodobnie zwabiły ich wrzaski z góry)
 – Co tu sie kurwa dzieje? – zapytali jednocześnie.
 – Wypierdalać mi stąd ! – wrzasnął wkurwiony Duff. Koledzy ” spierdolili” natychmiast ( Duff prawie zepchnął ich ze schodów). Kiedy znowu byli sami ( nie licząc Axl’a w swoim pokoju), Duff kontynuował „rozmowe”.
 – No gadaj kurwa ! Dlaczego to robiłeś ?! Brałeś coś?! – „pytał ” Mckagan .
 – Nie… nie brałem nic… A zresztą chuj cie to obchodzi zboczeńcu ! – zripostował go Hudson, po czym dostał z liścia.
 – „Zboczeńcu” ?! Ty mnie do chuja pana nazywasz zboczeńcem, a sam sie dobierasz do Axl’a ?! – Duff wkurwił sie na maxa.
 – Ale  ja go kocham ! – bronił sie Slash po tym jak Duff kopnął go w jaja.
 – Kochasz go i próbujesz go zgwałcić ? – zaśmiał sie basista – Jeśli naprawde go kochasz, to zostaw go w spokoju ! On cie nie kocha ! Rozumiesz to? NIE KOCHA !- darł sie Duff,.Slash udawał że się tym przejął, chociaż tak naprawde słowa Mckagan’a mało go obchodziły i już planował kolejny ” zamach” na Rudego. Axl nadal nie mógł zasnąć, a nawet już nie próbował, tylko myślał o tym co będzie dalej i jak upora sie ze zboczeńcem.Nagle wpadł na pewien pomysł : wymknie sie dzisiaj w nocy do kuchni, zabierze z lodówki zapas jedzenia, ucieknie do pokoju i będzie siedział tam tak długo aż jedzenie sie nie skończy.
 - Ale kiedy ja będe chodził do łazienki? – zastanawiał sie – A jeśli ten zboczeniec znowu mnie napadnie?- rozmyślał. – A chuj ! Najwyżej kopne go w jaja i spierdole – był coraz bardziej pewny siebie oraz swojego wyjścia dzisiejszej nocy.Duff i Slash rozeszli sie już , Izzy i Steven oglądali w salonie telewizje, a Axl siedział teraz tu, w swoim pokoju i wyczekiwał nocy. Spojrzał na zegarek – była 15:23, DOPIERO 15:23.
 – Kurwa ! Ja nie moge tutaj tak siedzieć bezczynnie ! – pomyślał na głos Rudy – Ja musze wyjść ! Teraz ! Natychmiast ! Jak powiedział tak zrobił i wyszedł z pokoju nie zastanawiając sie nawet co by sie stało jakby na dole spotkał Slasha. Poszedł do łazienki sie uczesać , tylko uczesać bo tusz wykończył mu się już pamiętnego dnia przed koncertem i w dodatku nie z jego winy. Gdy wyszedł z łazienki poszedł sie jakoś porządnie ubrać ( miał na sobie jakieś podarte spodnie).Potem, schądząc po schodach uważnie sie rozglądał, żeby nie zostać zaskoczonym przez Slasha. Był już przed drzwiach, kiedy zorientował sie, że zapomniał portfela, a musiał go wziąć bo planował kupić nowy tusz.
 – Kurwa ! – wrzasnął, ale szybko się opanował przed następnymi przekleństwami, bo jego bluźnierstwa  mogłyby przyciągnąć Saula.Wszedł więc cichutko, na palcach  po schodach i dyskretnie wszedł do swojego pokoju ( na ten moment zakluczył drzwi). Szukał portfela, gdy w końcu go znalazł, sprawdził jego zawartość, bo wkurwiłby sie nie na żarty gdyby się okazało że chodzi po mieście z pustym portfelem, po który specjalnie wszedł po schodach , mogąc zostać napadniętym. W portfelu miał 200 dolców z drobnymi. – Wystarczy. – pomyślał odkluczając drzwi. Wyszedł z pokoju rozglądając sie – Droga wolna – ucieszył sie i cichutko jak mysz zszedł po schodach. Dobiegł do drzwi, otworzył je i odetchnął świeżym powietrzem. Był tak szczęśliwy , nareszcie poczuł sie naprawde bezpieczny, teraz nie musi sie bać. Spojrzał na dom, a dokładniej na okno, a dokładniej na okno w pokoju Slasha, zamurowało go – Saul stał w oknie i patrzył sie na niego. Zaczął biec, najszybciej jak umiał , Hudson również odbiegł od okna i można było sie domyśleć dokąd pobiegł.Wystraszony Rose pobiegł do parku – to było pierwsze dość rozsądne miejsce jakie przyszło mu do głowy,schował się za którymś z krzaków i z przerażeniem wypatrywał  gitarzysty, który w każdej chwili mógł sie tam zjawić. Siedział w swojej kryjówce już 30 minut, ale Slash nie zjawiał sie. Postanowił wyjść z krzaków.Gdy to uczynił , natychmiast usłyszał pisk ” To Axl ! , Axl Rose ! Moge autograf ?”. Owy pisk wydobywał sie z ust pięknej blondynki o niebieskich oczach. Rudy rzucił jej piorunujące spojrzenie
 – Zamknij sie suko ! – krzyknął  na tyle cicho, że tylko owa dziewczyna mogła to usłyszeć.Dziewczyna odeszła zrezygnowana.Nagle wpadł na pewien pomysł  - Hej, zaczekaj ! – zawołał do blondynki, która nie odeszła jeszcze zbyt daleko. Dziewczyna od razu sie odwróciła, i podeszła w stronę Axl’a . – Gdzie mieszkasz , masz własne mieszkanie? – zapytał.
 - Tak, mam, a co ? – odpowiedziała nieco zaciekawiona
 – Zaprowadź mnie tam ! – Rozkazał, ciągnąc dziewczynę za ręke, ta nie odmówiła i pobiegli razem do jej domu – Przepraszam cię za to że cie przezwałem, a właściwie to jak masz na imie ? – Starał sie być uprzejmy dla swojej wybawicielki
 – Jestem Vanessa – odpowiedziała dziewczyna uśmiechając sie.
 – Piękne imie, no i piękna właścicielka tego imienia – Powiedział Axl , który dopiero teraz zorientował się że Vanessa jest najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widział. Na te słowa blondynka roześmiała się, ukazując swe piękne zęby. Nie mógł oderwać od niej wzroku. Nawet nie zorientował sie jak dotarli na miejsce, uświadomiła mu to sama Vanessa.

4 komentarze:

  1. Zajefajny rozdział! :D
    Kiedy następny?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm pracujemy nad nim :) To będzie pierwszy wspólny :)Będziesz czytać? :)

      Usuń
    2. nooooo!!! oczywiście!
      a kiedy bedzie następny?

      Usuń
    3. Postaramy się jak najszybciej :) Dzisiaj raczej nie, ale nigdy nic nie wiadomo :D

      Usuń