Chwilę potem, kiedy Duff uspokajał zdesperowanego Axl’a, Slash ocknął
się. Przerażony Axl uciekł do swojego pokoju i padł na łóżko. Chciał
zasnąć mimo że nie był aż tak zmęczony, ale poprostu chciał o wszystkim
zapomnieć.Leżał i leżał nie mogąc zmrużyć oka , coś nie dawało mu
spokoju miał wrażenie że o czymś zapomniał i to o czymś ważnym. Nagle
dostał olśnienia
– Kurwa ! Drzwi ! A co jeśli ten zboczeniec wszedłby tu
jakbym spał i mnie zgwałcił? – pomyślał z przerażeniem, rzucając sie na
drzwi. Gdy zamek szczęknął chłopak odetchnął z ulgą – wreszcie jestem
bezpieczny – pomyślał uspokojony , osuwając sie po drzwiach. W tym samym
czasie Duff przemawiał do rozumu Saul’owi, który doszedł już do siebie
–
Czy cie kurwa stary do reszty pojebało? Widziałem jak sie dobierałeś
do Axl’a, gdyby mnie tam wtedy nie było to pewnie byś go zgwałcił
!Dlaczego to robiłeś? Znowu coś brałeś i pomyliłeś Axl’a z dziwką ?!
–
pytał zdenerwowany McKagan. W tej chwili na góre weszli Steven i Izzy (
prawdopodobnie zwabiły ich wrzaski z góry)
– Co tu sie kurwa dzieje? –
zapytali jednocześnie.
– Wypierdalać mi stąd ! – wrzasnął wkurwiony
Duff. Koledzy ” spierdolili” natychmiast ( Duff prawie zepchnął ich ze
schodów). Kiedy znowu byli sami ( nie licząc Axl’a w swoim pokoju), Duff
kontynuował „rozmowe”.
– No gadaj kurwa ! Dlaczego to robiłeś ?! Brałeś
coś?! – „pytał ” Mckagan .
– Nie… nie brałem nic… A zresztą chuj cie to
obchodzi zboczeńcu ! – zripostował go Hudson, po czym dostał z liścia.
–
„Zboczeńcu” ?! Ty mnie do chuja pana nazywasz zboczeńcem, a sam sie
dobierasz do Axl’a ?! – Duff wkurwił sie na maxa.
– Ale ja go kocham ! –
bronił sie Slash po tym jak Duff kopnął go w jaja.
– Kochasz go i
próbujesz go zgwałcić ? – zaśmiał sie basista – Jeśli naprawde go
kochasz, to zostaw go w spokoju ! On cie nie kocha ! Rozumiesz to? NIE
KOCHA !- darł sie Duff,.Slash udawał że się tym przejął, chociaż tak
naprawde słowa Mckagan’a mało go obchodziły i już planował kolejny ”
zamach” na Rudego. Axl nadal nie mógł zasnąć, a nawet już nie próbował,
tylko myślał o tym co będzie dalej i jak upora sie ze zboczeńcem.Nagle
wpadł na pewien pomysł : wymknie sie dzisiaj w nocy do kuchni, zabierze z
lodówki zapas jedzenia, ucieknie do pokoju i będzie siedział tam tak
długo aż jedzenie sie nie skończy.
- Ale kiedy ja będe chodził do
łazienki? – zastanawiał sie – A jeśli ten zboczeniec znowu mnie
napadnie?- rozmyślał. – A chuj ! Najwyżej kopne go w jaja i spierdole –
był coraz bardziej pewny siebie oraz swojego wyjścia dzisiejszej
nocy.Duff i Slash rozeszli sie już , Izzy i Steven oglądali w salonie
telewizje, a Axl siedział teraz tu, w swoim pokoju i wyczekiwał nocy.
Spojrzał na zegarek – była 15:23, DOPIERO 15:23.
– Kurwa ! Ja nie moge
tutaj tak siedzieć bezczynnie ! – pomyślał na głos Rudy – Ja musze wyjść
! Teraz ! Natychmiast ! Jak powiedział tak zrobił i wyszedł z pokoju
nie zastanawiając sie nawet co by sie stało jakby na dole spotkał
Slasha. Poszedł do łazienki sie uczesać , tylko uczesać bo tusz
wykończył mu się już pamiętnego dnia przed koncertem i w dodatku nie z
jego winy. Gdy wyszedł z łazienki poszedł sie jakoś porządnie ubrać (
miał na sobie jakieś podarte spodnie).Potem, schądząc po schodach
uważnie sie rozglądał, żeby nie zostać zaskoczonym przez Slasha. Był już
przed drzwiach, kiedy zorientował sie, że zapomniał portfela, a musiał
go wziąć bo planował kupić nowy tusz.
– Kurwa ! – wrzasnął, ale szybko
się opanował przed następnymi przekleństwami, bo jego bluźnierstwa
mogłyby przyciągnąć Saula.Wszedł więc cichutko, na palcach po schodach i
dyskretnie wszedł do swojego pokoju ( na ten moment zakluczył drzwi).
Szukał portfela, gdy w końcu go znalazł, sprawdził jego zawartość, bo
wkurwiłby sie nie na żarty gdyby się okazało że chodzi po mieście z
pustym portfelem, po który specjalnie wszedł po schodach , mogąc zostać
napadniętym. W portfelu miał 200 dolców z drobnymi. – Wystarczy. –
pomyślał odkluczając drzwi. Wyszedł z pokoju rozglądając sie – Droga
wolna – ucieszył sie i cichutko jak mysz zszedł po schodach. Dobiegł do
drzwi, otworzył je i odetchnął świeżym powietrzem. Był tak szczęśliwy ,
nareszcie poczuł sie naprawde bezpieczny, teraz nie musi sie bać.
Spojrzał na dom, a dokładniej na okno, a dokładniej na okno w pokoju
Slasha, zamurowało go – Saul stał w oknie i patrzył sie na niego. Zaczął
biec, najszybciej jak umiał , Hudson również odbiegł od okna i można
było sie domyśleć dokąd pobiegł.Wystraszony Rose pobiegł do parku – to
było pierwsze dość rozsądne miejsce jakie przyszło mu do głowy,schował
się za którymś z krzaków i z przerażeniem wypatrywał gitarzysty, który w
każdej chwili mógł sie tam zjawić. Siedział w swojej kryjówce już 30
minut, ale Slash nie zjawiał sie. Postanowił wyjść z krzaków.Gdy to
uczynił , natychmiast usłyszał pisk ” To Axl ! , Axl Rose ! Moge
autograf ?”. Owy pisk wydobywał sie z ust pięknej blondynki o
niebieskich oczach. Rudy rzucił jej piorunujące spojrzenie
– Zamknij sie
suko ! – krzyknął na tyle cicho, że tylko owa dziewczyna mogła to
usłyszeć.Dziewczyna odeszła zrezygnowana.Nagle wpadł na pewien pomysł -
Hej, zaczekaj ! – zawołał do blondynki, która nie odeszła jeszcze zbyt
daleko. Dziewczyna od razu sie odwróciła, i podeszła w stronę Axl’a . –
Gdzie mieszkasz , masz własne mieszkanie? – zapytał.
- Tak, mam, a co ? –
odpowiedziała nieco zaciekawiona
– Zaprowadź mnie tam ! – Rozkazał,
ciągnąc dziewczynę za ręke, ta nie odmówiła i pobiegli razem do jej domu
– Przepraszam cię za to że cie przezwałem, a właściwie to jak masz na
imie ? – Starał sie być uprzejmy dla swojej wybawicielki
– Jestem
Vanessa – odpowiedziała dziewczyna uśmiechając sie.
– Piękne imie, no i
piękna właścicielka tego imienia – Powiedział Axl , który dopiero teraz
zorientował się że Vanessa jest najpiękniejszą dziewczyną jaką
kiedykolwiek widział. Na te słowa blondynka roześmiała się, ukazując swe
piękne zęby. Nie mógł oderwać od niej wzroku. Nawet nie zorientował sie
jak dotarli na miejsce, uświadomiła mu to sama Vanessa.
Zajefajny rozdział! :D
OdpowiedzUsuńKiedy następny?!
Hmm pracujemy nad nim :) To będzie pierwszy wspólny :)Będziesz czytać? :)
Usuńnooooo!!! oczywiście!
Usuńa kiedy bedzie następny?
Postaramy się jak najszybciej :) Dzisiaj raczej nie, ale nigdy nic nie wiadomo :D
Usuń