Weszli do środka. - Ładny masz dom- zaczął rozmowę Rudy.
-Dziękuję - odparła cichym głosem nieco zdezorientowana dziewczyna, i zabrała się za sprzątanie gdyż w jej domu panował chaos. Na ścianach plakaty zespołów takich jak : The Roling Stones, Led Zeppelin itd, co mu zaimponowało Axl rozglądając się po mieszkaniu, od czasu do czasu spoglądał jak Vanessa zgrabnie układa rozrzucone po podłodze rzeczy.
-Przepraszam za bałagan- powiedziała dziewczyna
-Spoko, nic nie szkodzi, u nas w domu jest gorzej. Gdy posprzątamy to nasz dom wygląda mniej więcej tak jak teraz twój - uspokoił ją rudzielec, uśmiechając sie. - Pomógłbym ci w sprzątaniu, ale jestem zmęczony tym uciekaniem przed zbo... - nie dokończył -Yyy... ten...no...gdzie masz sypialnie bo jak wcześniej mówiłem jestem zmęczony tym uciekaniem przed tym zbo... - Kurwa ! Przed chujem ! Gdzie jest jebane łóżko ?! - wkurwił sie, mimo że jego wkurwienie było skutkiem jego dwukrotnego przejęzyczenia.
- Drugie drzwi po lewej - odpowiedziała dziewczyna troche wystraszona i zdziwiona zachowaniem swego towarzysza. Rudy nic nie mówiąc poszedł we wskazane miejsce. Drzwi nie domknął.
- Kurwa, co mu sie tak nagle stało? I o kim on wogóle mówił? - rozmyślała Vanessa siadając na fotelu przed telewizorem.- Wtedy w parku zachowywał sie równie tajemniczo. Spojrzała na zegarek - była 17:56. - Musi być naprawde zmęczony skoro idzie spać o tak wczesnej porze -myślała W tym samym czasie Slash nie znalazłszy swego " wybranka" wracał zrezygnowany do domu.Gdy tylko znalazł sie na miejscu, od razu został obrzucony pytaniami Duffa :
- Gdzie byłeś ? Gdzie Axl? Co mu zrobiłeś? - pytał podejrzliwie.
- Byłem tylko w barze, nie wiem gdzie Axl ! Nic mu nie zrobiłem! - bronił sie Saul.
- Tak kurwa? To czemu tak sie śpieszyłeś do wyjścia? - pytał dociekliwie.
- yyy... ten... bo w barze była taka promocja na darmowe piwo do 18:00 i nie chciałem sie spóźnić.
- Czy ty mnie masz kurwa za debila? Darmowe piwo? Powiedz mi kurwa gdzie dają darmowe piwo ! - zdenerwował sie Mckagan.
- Tak mam cie za debila - pomyślał Saul. - eee... no w takim barze... daleko... - odpowiedział
-To wytłumacz mi do chuja pana dlaczego kiedy wybiegłeś z domu, zniknął również Axl? - dopytywał sie Duff
- Nie wiem ! Kurwa nie wiem ! Do jasnej cholery, nie mam pojęcia gdzie jest Axl ! - wrzasnął Slash i wbiegł po schodach na góre. Duffa trochę zdenerwowało to zachowanie, ale dał sobie spokój z gonieniem Slasha.
- A co jeśli leży nieprzytomny gdzieś w krzakach ? - do głowy przychodziły mu różne tego typu straszne myśli, podczas gdy ich główny bohater spał sobie teraz w domu Vanessy. - jest dopiero po 18, ale jeśli Axl natknął sie na Hudsona to mogło sie coś stać - myśli nie dawały mu spokoju. Wyjął z kieszeni telefon i zadzwonił do Axl'a. W tym czasie Vanessa siedziała znuidzona na kanapie i oglądała telewizje, gdy usłyszała sygnał dzwoniącej komórki,wstała jak oparzona i wolnym, niepewnym krokiem ruszyła w kierunku sypialni. Delikatnie popchnęła niedomknięte drzwi i weszła do pokoju. Ku jej zdziwieniu , Axl nadal spał, mimo iż dźwięk komórki był dość denerwujący. Dźwięk wydobywał sie z kieszeni rzuconej przez wokaliste na podłoge skórzanej kurtki.Po chwili wachania, dziewczyna zdecydowała się wyjąć telefon z kieszeni.Kiedy chwyciła urządzenie, to akurat przestało dzwonić. Vanessa odetchnęła z ulgą i stała nieruchomo, trzymając w ręce sprzęt. Gdy telefon zadzwonił znowu, dziewczyna aż podskoczyła. Na ekranie wyświelił sie napis " Duff". Blondynka spanikowała - kurwa! Duff ! To chyba ten blondyn co gra na basie ! - myślała wystraszona. Wyszła z pokoju i po chwili odważyła sie odebrać.
- Hhhalo ? - powiedziała niepewnie. Gdy to zrobiła, od razu odezwał się uradowany Duff, który najwidoczniej nie dostrzegł różnicy w głosie
- Axl kurwa ! Gdzie ty jesteś ?! Już myślałem że ten zbok cie dopadł ! - mówił
- Yyy...nie jestem Axl, Axl śpi... jestem Vanessa. Axl przed kimś uciekał i pozwoliłam mu sie skryć u siebie w domu. - powiedziała niepewnie.
- Kurwa mać ! Zajebie gnoja, zajebie ! Wiedziałem że nie poszedł do baru ! Zbok jebany ! - dało sie słyszeć krzyki w tle . - W każdym razie dobrze zrobiłaś , że pozwoliłaś mu u siebie zostać - powiedział Duff po chwili , teraz już do niej.
- eee...o co chodzi z tym zbokiem? - zapytała
- Długa historia... może kiedyś sie dowiesz. Cześć,przekaż Axl'owi że dzwoniłem. - pożegnał sie.
- Cześć. - odpowiedziała i rozłączyła sie. Duff wpadł w furie. Wbiegł po schodach i z hukiem otworzył drzwi do pokoju Slasha. Gdy tylko ujrzał Hudsona, krzyknął
- Ty zboku! Znowu goniłeś Axl'a ! Wiedziałem że nie poszedłeś do baru ! - wrzasnął policzkując go. Drzwi były otwarte na ościerz.
- Skąd wiesz że go goniłem ?! - bronił sie Hudson.
- Mam swoje źródła ! Ale nie o tym teraz mówimy ! - wracał do tematu Duff .
- Dlaczego go goniłeś? - pytał groźnie.
- Chuj cie to obchodzi ! - wrzasnął Saul.
- Ty chuju ! - Duff stracił cierpliwość. Złapał Slasha za szyje i zaczął go dusić. - I co fajnie ci skurwielu? - zaśmiał sie. Dusił go jeszcze kilka sekund, gdy nagle na góre wbiegł Steven
- Kurwa co ty robisz ?! Cie pojebało? - krzyknął, odpychając Duffa od Slasha. Saul opadł na podłoge, dysząc ciężko.
- Należało mu sie - pomyślał Duff z złowieszczym uśmiechem.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńPiszesz bardzo ciekawie i na twoim miejscu pisałabym opowiadania z własnymi wymyslonymi bohaterami. Myślę, że takie opowiadania mogłyby być 100% sukcesem ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dziękujemy :)
UsuńBędziesz nas odwiedzać?
Super opowiadanie, bardzo wciągające. Jestem ciekawa co wydarzy się dalej, pozdrawiam Invictus. ;)
OdpowiedzUsuńiinvictuss.blogspot.com
świetne opowiadanie, o genialnym zespole ;))
OdpowiedzUsuńciekawie piszesz! :)
justwonderful-q.blogspot.com
Rudy to takie negatywne określenie a axl jest przecież cudowny.
OdpowiedzUsuńpoza tym świetne opowiadanie, na pewno jeszcze tu zajrzę.
lovelycarriexxx.blogspot.com
tak wiemy, Axl brzmi tak ślicznie, ale nie chciałyśmy pisać cały czas Axl dlatego zastępowałyśmy to innymi określeniami np. rudy, wokalista itd. :)
UsuńBardzo fajny blog :) Trzymaj tak dalej :D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga : http://w-zwierciadle-sary.blogspot.com/
Świetnie piszesz! Historia trzyma w napięciu i jest interesująca.
OdpowiedzUsuńZapraszam!
bemorehappyx.blogspot.com/
Bardzo fajny blog :) Też bardzo lubię Gunsów i Axla :)
OdpowiedzUsuńMy też :D Jest jednym z 2 (dla nas) najlepszych zespołów :)
UsuńMasz fajny styl pisania ;p zapraszam do mnie http://trudne-sprawy-po-naszemu.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńJuż ci wcześniej skomentowałam ale na tym koncie, bo ktoś sie podszywa pode mnie i nie moge sie zalogować na oryginalne konto, a moja koleżanka tak :/
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy rozdział... lubie twój styl pisania na pewno jeszcze kiedyś wpadnę ;) Oczywiście już obserwuje i zapraszam do mnie ----> http://my-dreammy-life.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDobry rozdział nie ma co ;) Będę wpadać. Przypadło mi do gustu ;3
OdpowiedzUsuńzarąbisteeeeee!!!
OdpowiedzUsuń:p
Dzisiaj wstawiamy nowy odcinek :)
Usuń